– A ty jak się masz? – spytał Puchatek
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał.
(Źródło: nieopisany-pierwiastek-nielad, via nieuleczalnie)
Trzeba zostać cholernie zranionym. Trzeba poznać smak mentalnego bólu na tyle mocnego, aż do zwariowania.
Przeleżeć dni i noce- wypełnione łzami.
Płakać miesiącami.
I żyć z żalem nie umiejąc wybaczyć.Wtedy już nie jest się wrażliwym.
To zło pielęgnuje się i składa na stertę robiąc wysoką górę…
coraz wyższą.